Wyleczenie, nie leczenie
Cześć! Postanowiłam przez jakiś czas zostać przy temacie STRD, głownie z powodu Waszego sporego zainteresowania ostatnim artykułem. Sądzę, że warto poznać to zagadnienie dokładniej, ale poruszyć też sprawy z tym związane.
Na Ukryta Prawda o Zdrowiu, któraś z czytelniczek, przekazała informacje, że w magazynie „Nieznany Świat” znajduje się kilka ciekawych informacji o tym zagadnieniu i odpowiedź na pytanie, kiedy technologia pojawi się w Polsce. Zanim napiszę kilka swoich przemyśleń, które pojawiły się u mnie po przeczytaniu artykułu, wstawiam Wam skan pełnego materiału źródłowego.


(aby uzyskać lepszą jakość polecam powiększenie artykuły przez kliknięcie w obrazek)
Obecnie lekarze skupiają się na samym leczeniu pacjentów, jednak czasem to nie wystarcza. Każdy człowiek jest inny dlatego często ta sama terapia, która pomaga wyleczyć tysiące, nie pomoże jednostce skazując ją na chorobę, czasem nawet na śmierć. Tak samo jest z lekarstwami, które nie zawsze okazują się dobre dla organizmu. Długo poszukiwane było rozwiązanie tego problemu, a czy można powiedzieć, że STRD jest światełkiem w tunelu w tej sprawie?
Jak się okazuje pomysłodawcy od zawsze próbowali wyleczyć swoich pacjentów z dolegliwości wieloma alternatywnymi metodami. STRD jest właśnie jednym z nich. Po co mamy leczyć pacjenta, kiedy wyniki badań są niejednoznaczne, a diagnoza pozostawia wiele do myślenia. Leczenie, po to by leczy, czyli powiedzmy sobie szczerze, dla pieniędzy jest bezsensu… Chory nic nie zyskuje, stan zdrowia nie polepsza się, a jedyne co, pojawiają się nowe problemy, jak np. pieniądze, bo lekarstwa niestety do najtańszych nie należą. Okazuje się, że bardziej korzystne jest wyleczenie dolegliwości u zarodka problemu, niż czekanie na rozwój choroby. Brzmi niemożliwie?
Dla większości osób artykuły tego typu są bujdą i laniem wody, jednak dla mnie to potwierdzenie, że medycyna nie tylko idzie ku upadkowi i destrukcji, ale ma także szanse na rozwój. Jednak nie wszyscy muszą robić coś dla pieniędzy, a znajdują się też osoby, które na celu mają dobro jednostki, a nie własne korzyści. Wynalazcy STRD właśnie są takimi osobami. Być może jako jedni z nielicznych postawili na celu pomoc chorym, a nie materialną korzyść.
Teraz przejdę do sedna. Już niedługo, bo w sumie na dniach ruszy pierwsza w Polsce placówka, w której będzie można przeprowadzić badanie STRD. Zostanie ona otworzona w Bielsku-Białej (dokładny adres, numer telefonu i więcej szczegółów w powyższym artykule). Tu należy liczyć na to, że firma BioVerum nie ograniczy się do jednego miejsca, ale niebawem w całej Polsce powstaną tego typu ośrodki. W artykule znajdziemy też informację, że już można zapisywać się na badania, a każdy kto powoła się na powyższy artykuł będzie mógł skorzystać z 10% rabatu na badanie.
Nie raz jeszcze będę wracać to tego tematu. Kolejnym ważnym aspektem, który poruszę to sylwetka doktora Krzysztofa Krupka, któremu poświęcona jest znaczna część artykułu. Jednak bez zdradzania zbędnych szczegółów, zapraszam Was do dalszego śledzenia mojego bloga, dzięki czemu dowiecie się kolejnych zaskakujących rzeczy.
Osobiście chętnie wybiorę się na badanie tą metodą, a Wy?
Agata K.