Smaki świąt. Część druga – anyż.

Anyż nie tylko ładnie wygląda, a jednocześnie jest także bardzo dobrym dodatkiem do domowej apteczki. Warto o nim pamiętać nie tylko dodając go do świątecznych pierniczków, ale także na co dzień w czasie stanów chorobowych.

Bez dwóch zdań jest to jedna z najbardziej specyficznych przypraw, która znajdzie za równo swoich zwolenników, ale i przeciwników. Jest znakomitym dodatkiem do wielu potraw, oraz jednym z ulubionych dodatków do kompozycji suszonych, ale także bombką na choince niejednego domu. Do Polski sprowadzili ją Benedyktyni już w czasach średniowiecznych, wykorzystując anyż jako lekarstwo na problemy układu oddechowego, czy pokarmowe. W późniejszych czasach oprócz naparów, czy potraw z anyżem zaczęto także produkować olejki, które zastosowanie znalazły nawet w kosmetyce.

Obecnie olejek eteryczny z anyżu pozyskiwany z ziarenek tej przyprawy  jest jednym z najskuteczniejszych naturalnych produktów pomocnych w walce z chorobami górnych dróg oddechowych. Stosowany jest do większości syropów i tabletek na schorzenia oskrzeli, płuc i oskrzelików. Nie musimy jednak stosować go tylko w chemicznych produktach z apteki, a sami po niego sięgać, gdy zaczyna doskwierać nam jakiś gardłowo-płucny problem. Można także stosować inhalacje na ból gardła, czy uporczywy kaszel. Jest bezpieczny nawet dla astmatyków.

Kiedy tracimy apetyt, jedzenie raczej rośnie nam w buzi niż się przyswaja, albo nabawimy się biegunki, czy wymiotów, zawsze można zastosować kilka kropelek anyżu. Ulga przychodzi w bardzo szybkim czasie, a procesy trawienne i wydalnicze regulują się nie narażając na dłuższe nieprzyjemne problemy i ból. Tak samo zlikwidować możemy problemy bólu brzucha. Wystarczy kilka kropel, by smacznie pozbyć się problemu.

Podobnie jak i cynamon, który był bohaterem poprzedniego artykułu, anyż działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie i przeciwgrzybiczo. Skutecznie radzi sobie z pchłami i wszami, a jego zapach odstrasza komary i kleszcze. Warto więc pamiętać, aby pozostawić na swojej skórze kilka kropek ojejku z anyżu, lub zabrać z sobą choć jedną „gwiazdkę” tej przyprawy na spacer do lasu, czy na łąkę w letni czas.

Można także stosować maseczki anyżowe na zwalczanie niedoskonałości skóry, czy zbyt przetłuszczająca się cerę. Pomaga nie dość, że oczyścić, a ponadto uregulować powierzchnie skóry mającej tendencje do łojotoków i trądziku.

Upadki i siniaki szpecą nasze ciało po małych, często domowych wypadkach przy pracy, więc aby szybko się ich pozbyć nacieraj miejsce olejkiem, a brzydka plama i ból szybko odejdą w niepamięć. Anyż poleca się także osobom cierniącym na problemy układu krwionośnego. Zawarte w tej przyprawie składniki skutecznie pobudzają czerwone krwinki przez co krew swobodniej płynie w organizmie.

Osoby uczulone na anyż, a także posiadające problemy zw wrzodami żołądka, czy  dwunastnicy muszą niestety unikać tej przyprawy.

Jedzcie z głową moi drodzy! :)

AgataK.

Podobał Ci się artykuł? Dodaj mu zdrowia!